Formowanie charakteru

Polega na wtłaczaniu człowieka za pomocą manipulacji z zewnątrz w pewien ustalony schemat, do którego musi się on dostosować. Musi więc być posłuszny, musi opanować do perfekcji pożądane zachowania – musi być taki jak wszyscy, dążyć do sukcesu osiągnięć, być gorliwy, pilny i egoistyczny, a przede wszystkim konkurencyjny. Negatywnym skutkiem tej manipulacji z zewnątrz jest utrata indywidualności, ponieważ od najwcześniejszych lat życia przyucza się jednostkę do podporządkowania, integracji z otoczeniem i sprawnego w nim funkcjonowania. Nie wspiera się natomiast rozwoju kooperatywności, altruizmu, indywidualnej kreatywności, swobodnej samorealizacji, zdolności do uczuć wyższych, nastawienia prospołecznego, poczucia równości, twórczego myślenia, intuicji, niezależności psychicznej, emocjonalności, wrażliwości. Przeciętny, normalny człowiek, czyli człowiek o charakterze opancerzonym konformizmem i serwilizmem, nie jest w stanie egzystować samodzielnie. O takim właśnie „normalnym”, zwykłym człowieku mówił niemiecki teolog, pastor Martin Niemóller, gdy w 1939 r. opisywał reakcje obywateli na masowe aresztowania w czasach reżimu hitlerowskiego: „Najpierw przyszli po komunistów – nic nie mówiłem, bo nie byłem komunistą. Potem zabrali się za Żydów – nic nie mówiłem, bo nie byłem Żydem. Potem aresztowali działaczy związkowych, nic nie mówiłem, bo nie byłem działaczem związkowym. Potem zabrali się za katolików, ale ja byłem protestantem. A potem przyszli po mnie, ale nie było nikogo, żeby coś powiedzieć”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *